[ ŁADOWANIE STRONY ]
KLASA OKRĘGOWA: GKS KATOWICE 4-2 ŹRÓDŁO KROMOŁÓW
W MECZU 13. KOLEJKI KLASY OKRĘGOWEJ GKS II KATOWICE WYGRAŁ Z LKS-EM ŹRÓDŁO KROMOŁÓW 3:0, NOTUJĄC TYM SAMYM PIĄTE LIGOWE ZWYCIĘSTWO Z RZĘDU.

GKS Katowice: Kukulski, Cholerzyński, Pietrzyk, Wodnicki, Bród, Warmuz, Komandera, Ślusarczyk, Gierach, Żebrowski, Partyka oraz Krzyżek, Krawczyk, Prus, Korus, Zając, Nowak.

LKS Źródło Kromołów: Kozłowski, Gajewicz, Dudek, Mikoda, Surowiec, Wacławik, Szczygieł, Przybylski, Wasik, Radosz, Piwowarczyk oraz Pająk, Kukułka Artur, Kukułka Tomasz, Kolanko, Dobrowolski, Gajda.

Bramki: Ślusarczyk, Żebrowski, Bród, Wodnicki, Kolanko, Radosz.

Będąca na fali GieKSa chciała potwierdzić dobrą formę w kolejnym meczu ligowym. W pierwszych minutach nasz zespół starał się wykorzystać wolne przestrzenie na boisku, rozszerzając grę. Dzięki temu, skrzydłowi mieli więcej opcji rozegrania piłki. Pierwszy groźny strzał oddał Wodnicki. Futbolówka po uderzeniu kapitana poszybowała jednak nad bramką. Po chwili szczęścia spróbował Bród, ale również zabrakło dokładności. Goście utrudniali grę Trójkolorowym, skutecznie wybijając piłkę. Po składnej akcji całego zespołu i faulu na dwudziestym metrze, szansę na gola z rzutu wolnego miał Gierach. Piłkę pewnie złapał jednak Kozłowski. Mimo przewagi, GieKSa nie potrafiła wypracować stuprocentowej okazji. Piłkarze Źródła Kromołów ograniczali się do pojedynczych, szybkich akcji ofensywnych, które nie przynosiły efektów. Przyjezdni oddali swój pierwszy strzał na bramkę po dwóch kwadransach. Z dystansu uderzył Radosz, ale piłka minęła prawy słupek bramki Kukulskiego. Na dziesięć minut przed przerwą GieKSa objęła prowadzenie. Dokładne podania na prawym skrzydle poskutkowały rozluźnieniem szeregów obronnych piłkarzy z Kromołowa. Płaskie dogranie w pole karne dobrze przyjął Ślusarczyk. Po chwili napastnik sprytnym strzałem umieścił piłkę w bramce. W kolejnej akcji katowiczanie podwyższyli wynik. Po zamieszaniu w szesnastce mocny, a co najważniejsze celny strzał oddał Żebrowski i piłka zatrzepotała w siatce. Worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Świetne, otwierające podanie z głębi pola wykonał Partyka, a wychodzący na czystą pozycję Bród nie miał problemów z wykończeniem akcji. Do przerwy 3:0.

Druga połowa zaczęła się od kolejnej okazji bramkowej dla gospodarzy. W dogodnej pozycji do oddania strzału znalazł się Ślusarczyk. Tym razem poprawnie interweniował Kozłowski, który sparował piłkę do boku. GieKSa kontrolowała przebieg gry dzięki wcześniej wypracowanej przewadze. Swoją szansę wykorzystali jednak piłkarze LKS-u. Niedokładnie wyprowadzona piłka przez obrońców poskutkowała stratą. Dobrej okazji nie zmarnował wprowadzony w przerwie Igor Kolanko, który zdobył pierwszego gola dla gości. Zawodnicy Źródła Kromołów po bramce nabrali wiatru w żagle. Odważniej i zacieklej atakowali. Przyniosło to efekt w postaci bramki kontaktowej. Szybka akcja przeprowadzona lewym skrzydłem zakończyła się wyłożeniem piłki na siódmy metr. Sytuację na gola zamienił Radosz. Mecz stał się ciekawszy. Obie strony dążyły do zdobycia kolejnych bramek, przez co gra zyskała na efektowności. Rajd prawym skrzydłem Krawczyka zakończył się faulem tuż przed polem karnym. Strzał z rzutu wolnego oddał Komandera. Uderzenie było jednak zbyt słabe, by zaskoczyć bramkarza. Z każdą minutą gra zaostrzała się. Goście nie chcieli doprowadzić do niebezpieczeństwa pod swoją bramką i niejednokrotnie przerywali akcje faulem. W końcówce GKS Katowice dopiął swego i zdobył czwartego gola. Wodnicki wbiegł w pole karne, a następnie minął Kozłowskiego i strzałem lewą nogą skierował piłkę do siatki. W samej końcówce, po otwierającym podaniu Wodnickiego okazję na piątą bramkę miał Pietrzyk. Piłka po strzale skrzydłowego minęła jednak bramkę. Kibice więcej bramek nie oglądali. GKS Katowice pokonał na „Kolejarzu” Źródło Kromołów 4:2.

POZOSTAŁE WIADOMOŚCI
POWOŁANIA DO REPREZENTACJI ŚLĄSKA U-13
PIŁKARKI NA WYJEŹDZIE W OSTRAWIE
HOKEIŚCI WRÓCILI DO GRY
GIEKSA W GRONIE OŚMIU NAJLEPSZYCH DRUŻYN W POLSCE
GIEKSA ZAGRA W ĆWIERĆFINALE MISTRZOSTW POLSKI